czwartek, 17 listopada 2011

(Nie) bezpieczne polskie drogi!

Rodzime drogi to jaskrawy przykład patologii i zdziczenia społecznego. Jestem za bezlitosnym karaniem nie tylko oszołomów, którzy wyprzedzają na podwójnej ciągłej, zakrętach i "na trzeciego", ale też (a może przede wszystkim) za zabieraniem prawka ludziom, którzy za kierownicą mogą stanowić zagrożenie dla mnie albo moich najbliższych.

Nawet jak się jedzie spokojnie, nie oznacza to jeszcze, że nie będziemy uczestniczyli w kolizji. No bo co zrobić, jeśli nagle zza drzewa wyskoczy nam na czołówkę młodzieniec w swoim stuningowanym Golfie? Hamowanie do zera, wjazd na pobocze albo modlitwa - tylko to nam chyba pozostaje. Na takich nie ma mocnych, nie pomoże nawet nowy taryfikator mandatów...

Dlatego ja, osoba która jeździ rozważnie i nie boi się mandatów, jestem za postawieniem tak dużej sieci fotoradarów, jak to tylko możliwe. Ucieszył mnie pomysł, żeby straż graniczna miała możliwość wlepiania mandatów. Uprawnienia dostali niemal takie jak drogówka!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz