poniedziałek, 19 grudnia 2011

Po autostradach w Polsce możemy jeździć 150 km/h!

Wyczytałem, że nowy taryfikator mandatów znosi minimalną karę za przekroczenie prędkości, czyli de facto nie przewiduje karania osób, które przekroczyły dozwoloną prędkość o mniej niż 10 km/h. W związku z tym będziemy mogli, całkowicie legalnie i w granicach prawa, śmigać po autostradach 150 na godzinę.

O tym jak wygląda nowy taryfikator mandatów możecie poczytać tutaj.

Ale mało tego: oczywistym następstwem tej zmiany jest fakt, że po mieście możemy jeździć 60 km/h. Co to oznacza w praktyce? Znacznie dłuższą drogę hamowania. Jak pewnie wiecie, wykres hamowania auta nie jest liniowy. Jazda z prędkością wyższą o 10 km/h oznacza, że droga hamowania wydłuży się nawet o kilkanaście metrów. Mało tego: auto po przejechaniu dystansu, na którym powinno się zatrzymać gdyby jechało 10 km/h wolniej, może mieć taką prędkość, przy której pieszy albo rowerzysta nie będą mieli żadnych szans...

Może więc zamiast luzować restrykcje dotyczące dozwolonej prędkości, po prostu kupcie sobie panowie policjanci lepszy sprzęt?

A tutaj świetny tekst dotyczący tego jak hamuje samochód i co to powinno oznaczać dla kierowcy. Polecam ku przestrodze!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz