poniedziałek, 20 lutego 2012

Idzie wiosna, będzie ślisko!

Najtrudniej jeździ się samochodem w warunkach przejściowych, kiedy temperatura jest lekko poniżej zera. Delikatnej warstwy lodu leżącej na drodze na pierwszy rzut oka nie widać, a pługi i piaskarki nie wyjeżdżają na drogi. Bo przecież "zaraz samo rozmarznie", więc szkoda czasu na takie zabawy.

Przykład z życia wzięty:


Tymczasem tzw. czarny lód (zwany też swojsko "gołoledź") to bardzo realne zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu drogowego!

Ciekawy artykuł na ten temat przygotowała redakcja serwisu Regiomoto.
- Jeżeli mamy wrażenie, że samochód zaczyna płynąć po drodze, nie reaguje na ruchy kierownicą, a dodatkowo nie słyszymy szumu toczących się opon to oznacza, że najprawdopodobniej jedziemy po oblodzonej drodze – tłumaczy Michał Marcula, wieloletni pilot rajdowy, który po lodzie się ściga. Polecam poczytać artykuł i wyciągnąć z niego odpowiednie wnioski. LINK: Jazda po śniegu.

Pamiętajmy, że koniec zimy nie oznacza bynajmniej łatwiejszych warunków drogowych!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz