Polacy piją i nie mają skrupułów żeby na podwójnym gazie siadać za kierownicą. Ale w tym roku święta były wyjątkowo bezpieczne i spokojne. Wykryto mniej pijaków za kółkiem, spadła też śmiertelność - z 35 do 21 osób, czyli prawie o połowę! Czyżby nasi rodacy nauczyli się rozważniej korzystać z dobrodziejstwa cywilizacji zwanego samochodem? Cóż... można to zinterpretować na kilka sposobów.
Po pierwsze rok temu święta były w specyficznym okresie - bardzo blisko długiego majowego weekendu. Z tego powodu ruch na drogach był znacznie większy - mnóstwo osób zrobiło sobie po prostu urlop. Po drugie pogoda - w tym roku było stosunkowo zimno, więc znaczna część Polaków (w tym ja) zrezygnowała z wyjazdu za miasto.
Ale nie zmienia to faktu, że statystyki z tego roku są naprawdę dobre. W niedzielę nie zginął nikt. To naprawdę zadziwiające, bo rzadko zdarza się taka niedziela, w której nie ginie na polskich drogach żaden człowiek... Ale cieszmy się tym, że było w miarę bezpiecznie i że większość osób uszanowała w te dni przepisy ruchu drogowego!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz