sobota, 26 maja 2012
Nowe fotoradary zarabiają za mało?
Nowe fotoradary, lotne kontrole, wideorejestratory... Wszystko po to, aby na drogach było bezpieczniej. Kierowcy obawiali się większej liczby mandatów, a minister finansów zacierał ręce z powodu perspektywy podreperowania budżetu dodatkowymi wpływami. I co? Mandatów jest mniej, wpływy znacznie niższe niż rok temu, a na drogach jak było tak jest - czyli hulaj dusza, policji nie ma!
Informacja mówiąca o małych wpływach z mandatów może sugerować, że jeździmy coraz bezpieczniej. Ale taki wniosek wyciągną tylko naiwniacy. Ci bardziej trzeźwi, będą mieli inny pomysł: Inspekcja Transportu Drogowego (instytucja, która od zeszłego roku kontroluje fotoradary) jest niewydolna i nie potrafi efektywnie zarządzać urządzeniami.
Teraz pojawia się z kolei informacja, że od lipca będzie aż 300 nowych fotoradarów - ponoć najnowszej generacji. Wierzyć mi się nie chce, że to cokolwiek zmieni. Mapa fotoradarów może i będzie bardziej gęsta, ale czy będzie to równoznaczne z większą liczbą wystawionych mandatów i, co jest przecież najważniejsze, zwiększonym bezpieczeństwem? Śmiem wątpić...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz