poniedziałek, 28 maja 2012
Skuter idealny do miasta?
Wyłączając rower, nie jestem zwolennikiem jednośladów. Uważam, że są niebezpieczne i generalnie można sobie napytać większej biedy niż korzyści. Bo przecież obojętnie czy pędzimy 200 km/h ścigaczem czy 60 km/h skuterem - podczas wypadku lub zderzenia nie chroni nas praktycznie nic...
Nie zmienia to faktu, że producenci skuterów reklamują te urządzenia jako idealne w ruchu miejskim. Palą mało, nie stoją w korku i łatwo je zaparkować. Czego chcieć więcej? Dla zainteresowanych polecam poradnik dotyczący tego, jak wybrać skuter.
Ja jednak pozostanę przy samochodzie. Zawsze to nieco więcej blachy, która w razie nagłej potrzeby ochroni życie moje i moich współtowarzyszy podróży. No i dzięki temu nie będę też miał problemów z przewiezieniem dwóch toreb z zakupami :) To nic, że będę raz po raz utykał w korku, że będę tracił więcej paliwa i krążył pod pracą w poszukiwaniu bezpiecznego miejsca do zaparkowania. W uwagi na fakt, że chronię to co mam, czyli własne życie, nigdy nie dam się wsadzić na skuter. No, chyba ze stanie się rewolucja i śmiertelność zmniejszy się do mniej niż 2 proc... :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz