wtorek, 26 czerwca 2012

Autostrad będzie jeszcze mniej, bo się rozpadną!

Do tego, że w Polsce autostrad jest jak na lekarstwo zdążyłem się już przyzwyczaić. Ostatnio wręcz byłem zdziwiony, kiedy podróżując po naszym pięknym kraju drogowskazy dumnie kierowały mnie nie w centrum miasta, a na obwodnicę autostradową. Wspaniale, oby tak dalej! Ale jest też druga strona medalu - nowe drogi budujemy potwornie niechlujnie. Autostrady się rozlatują - pęka warstwa ścieralna, robią się koleiny. Jest to niestety tak powszechne, jak niekończące się utrudnienia na drogach. Co więcej, otoczenie dróg jest kompletnie niewykończone, brakuje parkingów, miejsc obsługi podróżnych, a czasami pasów awaryjnych... Lista niedoróbek jest niestety całkiem spora. Część z nich wynika zapewne z pośpiechu (przed Euro trzeba było przecież zdążyć!), część po prostu z fatalnego projektu, który ktoś nie wiadomo czemu zatwierdził. Tak to już w naszym kraju jest, że na rzeczy bylejakie czeka się długo, a na coś naprawdę dobrego - niemal w nieskończoność. Ale póki co jedno jest pozytywne - z Polski można już się wydostać nie tylko autostradą A4, ale też nowiutką świeżutką autostradą A1. I z tego należy się cieszyć. Póki jest nic tam nie pękło...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz