sobota, 28 lipca 2012

Spada liczba pijanych kierowców

Według policji, największą bolączką polskich dróg są pijani kierowcy. To oni powodują wypadki, wyprzedzają na trzeciego, walą w pieszych na pasach, nie zatrzymują się przed przejściami. Przecież to takie oczywiste... Kampanii społecznych przeciwko pijanym kierowcom jest w naszym kraju mnóstwo. Z jednej strony to dobrze, bo problem pijanych kierowców to problem poważny. Jest tylko jedno małe "ale" - pijani kierowcy nie są, w moim przekonaniu, podstawowym problemem na polskich drogach. W mojej opinii największy kłopot mamy z kierowcami jeżdżącymi po prostu niebezpiecznie i nonszalancko - jest prosta droga, to sobie przyspieszę do 150 km/h. Nic nie jedzie, to sobie skręcę w lewo na zakazie. Przejadę na żółtym, bo to przecież tylko "wczesne żółte". I tak dalej... Dlaczego nie ma kampanii społecznych pod te tematy, a policjanci nie czają się za rogiem i za zakrętem? Bo to mało spektakularne. Drogówka jest tak mało liczna i tak źle zorganizowana, że musi organizować akcje spektakularne, aby w ogóle ktoś zauważył ich istnienie. Ale dobrze, że w ogóle cokolwiek robią!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz