wtorek, 29 stycznia 2013

Przekraczanie prędkości się opłaca!

Takie wnioski nasuwają się po Wielkim Teście Drogowym, którego wyniki znalazłem w jednym z portali motoryzacyjnych. Jeżdżąc po Polsce zgodnie z przepisami (czyli wlokąc się przez wioski 50 km/h) niestety tracimy sporo czasu. Ile? Konkretnie cztery godziny na każde 1300 km, niż gdybyśmy podróżowali naszym normalnym tempem. Powiecie że to mało? Nie, to bardzo dużo - jakieś 18 minut na każdą godzinę!

Zaraz zaraz... czy to w ogóle możliwe? W 18 minut można przejechać ok. 15-18 kilometrów. A gdzie tu zawołanie czas to pieniądz? Gdzie troska o bezpieczeństwo społeczne?

Przekraczanie prędkości powinno być karane bezwzględnie (tak jak jest to w Niemczech czy Austrii). Wtedy przynajmniej nie powstawałyby tak absurdalne analizy i testy!

poniedziałek, 21 stycznia 2013

Kierowca w absurdzie przepisów i... dziennikarzy!

Ostatnie tygodnie przynoszą dość absurdalne wieści z polskich dróg. A to jakiś dziennikarz wynalazł newsa, że nie wolno pozostawiać samochodu na postoju z włączonym silnikiem i możemy dostać za to tłusty mandat. Czyli koniec z odpalaniem samochodu po nocy i odśnieżaniem w tzw. międzyczasie (bardzo popularne działanie w naszym kraju!). Komu to przeszkadza? Podobno ekologom, którzy walczą o czystość powietrza w miastach. Szkoda tylko, że nie są oni tak wytrwali, aby przeforsować dziesiątki innych projektów ekologicznych, które nie uderzałyby w osoby prywatne, ale na przykład instytucje państwowe!

Kolejny absurd prawny to mandat za nieodśnieżone przednie szyby. Dziennikarze wymyślili, ktoś jeszcze podłapał. I jest news. O co chodzi? A o to, że kierowca musi mieć zapewnioną widoczność w każdym kierunku, a z auta nie powinien sypać się luźny śnieg (o sprawie tutaj: "Mandat za źle odśnieżony samochód"). Na zdrowy rozsądek oczywiste, ale czy ktoś zadał sobie trud, aby zabronić tego kierowcom TIRów? Już widzę te ich codzienne wycieczki z miotłą na skraj plandeki...

Gdy na drogach ślisko, policja ma masę roboty

Śnieg zalega na ulicach, zima znowu zaskoczyła drogowców. Czasami mam wrażenie, że również kierowców. Ci zamiast jeździć ostrożniej i wolniej wolą wykazywać się brawurą i szarżować jakby drogi były czarne. A przecież w śnieżnych warunkach nic nie zastąpi zdrowego rozsądku kierowców - ani opony zimowe ani nawet zdecydowane działania drogowców! W naszym klimacie jazda po śniegu albo chociaż w kontrolowanym poślizgu powinna być umiejętnością, bez której młodzi kierowcy nie powinni opuszczać nauki jazdy.

Z tego powodu policjanci mają więcej pracy niż zwykle. Czas oczekiwania przy zgłaszaniu głupiej stłuczki wynosi często 2-3 godziny. Szczególnie, jeśli sytuacja ma miejsce w godzinach szczytu. Musimy się wówczas uzbroić w cierpliwość. Warto się więc zaopatrzyć we wzór oświadczenia stwierdzającego winę jednego z kierowców (jeśli oczywiście sprawca po męsku ma ochotę wziąć odpowiedzialność na siebie). W przeciwnym wypadku trzeba będzie niestety poczekać.

poniedziałek, 14 stycznia 2013

Wypadki samochodowe - na filmach wyglądają tak niewinnie

Oglądając kolejny film z wykorzystaniem samochodu jako środka do uprawiania piractwa drogowego zdałem sobie sprawę, że współczesne filmy wręcz zachęcają do szybkiej i brawurowej jazdy. Jest to nie tylko cholernie widowiskowe, ale też całkiem łatwe, imponuje kobietom, a poza tym... z reguły nawet z najbardziej rozbitego wraka wychodzi się w jednym kawałku!

Zobaczcie sami:
A w Polsce podobno liczba wypadków maleje w stopniu lawinowym. Niemożliwe!