Polscy kierowcy nadal są w czołówce najgorszych w Europie. Wskaźnik ryzyka drogowego jest w naszym kraju prawie dwa razy wyższy, niż wynosi średnia Unii Europejskiej.
Oczywiście, z tej smutnej statystyki można wyciągnąć odmienne wnioski. Że jest to wina nieuważnych, wariackich kierowców-samobójców, którzy najpierw piją na umór a potem wsiadają w auto żeby zawinąć się nim na najbliższym drzewie. Ale można też zwalić na drogi. Że są najgorsze w Europie, a po zimie są najgorsze w całym wszechświecie...
Obie wersje są niestety prawdopodobne. Polska to kraj kierowców o ułańskiej fantazji, którzy poruszają się zdezelowanymi autami po jeszcze bardziej zdezelowanych drogach. Aby poprawić bezpieczeństwo, potrzebna jest zmiana wszystkich trzech zmiennych. Nie da się zwiększać bezpieczeństwa ograniczeniami prędkości. Nie da się też wlać w kierowców rozsądku, budując dla nich lepsze drogi.
Drogi w Polsce - informacje praktyczne
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz