piątek, 30 sierpnia 2013

Kończą się wakacje = będą korki

Tak to już jest, że początek roku szkolnego jest z reguły początkiem problemów na drogach. Dzieciaki jakoś przecież muszą do szkoły dotrzeć - rodzice więc kursują po miastach, robią dodatkowe kilometry i wypalają kolejne litry paliwa. Biznes się kręci!

Oczywiście jest też tak, że im więcej aut na drodze, tym jest bardziej niebezpiecznie. Tymczasem nowe przepisy na prawo jazdy niestety nadal nie gwarantują edukacji w podstawowej kwestii - płynnego poruszania się po zakorkowanych miastach. Kursy uczą skręcania, ruszania i hamowania. Nie ma tam mowy o zachowaniu płynności jazdy. A szkoda, bo zakorkowane drogi mogłyby być mniej zakorkowane, jeśli jazda byłaby trochę bardziej płynna - czyli mniej wrzucania na jedynkę i ostrego hamowania, a raczej spokojne kołowanie bez sprzęgła na dwójeczce.

Czego i Wam na najbliższy czas życzę! :)